Była figura
Tego dnia planowałem wrócić na dobre na rower i solidnie popracować. Zakładałem intensywną jazdę i zarobek w okolicach 300 zł. Niestety plany szybko zweryfikowała rzeczywistość – obudziłem się przeziębiony. Gardło dawało o sobie znać, z nosa coraz częściej ciekło i chusteczki były absolutnie niezbędne. Mimo to postanowiłem spróbować.
Wyjechałem na miasto i faktycznie przejeździłem około 5,5 godziny, głównie w zimnie. Trudno powiedzieć, czy mi to pomogło, czy zaszkodziło – przeziębienie i tak zwykle trwa swoje siedem dni. Katar jednak wyraźnie się nasilił. Następnego dnia notuję już wszystko z domu, bo objawy okazały się na tyle dokuczliwe, że zostałem w czterech ścianach.
Samo jeżdżenie było dość intensywne, bez większych przestojów. Kursowałem głównie między Sopotem, Oliwą i Przymorzem. Zarobki oscylowały w granicach 40 zł za godzinę – raz trochę więcej, raz trochę mniej. Momentami miałem wrażenie, że algorytmy mocno „pilnują”, żeby nie dało się wyciągnąć więcej. W trakcie około 20 dostaw trafił się tylko jeden napiwek. Oczywiście napiwki są miłe, ale wolałbym po prostu stabilnie lepiej zarabiać.
Jedna z ciekawszych sytuacji wydarzyła się przy dostawie na ulicę Podhalańską w Oliwie. W instrukcji widniała informacja, aby dojechać ulicą Wojciecha Kilara. Problem w tym, że taka ulica w Oliwie… nie istnieje. To kolejny przykład na to, że w Trójmieście w Google Maps pojawiają się nazwy ulic, których realnie nie ma.
Najbardziej stresującym momentem dnia była jednak wywrotka. Co ważne – nie na rowerze, a na schodach w kamienicy. Buty były pokryte czymś w rodzaju piasku i poślizgnąłem się, zjeżdżając po kilku stopniach. Upadek na szczęście zamortyzowała torba kurierska. W środku było jedzenie, ale zapakowane w pudełka, więc skończyło się na lekkim pognieceniu i drobnym bałaganie. Telefon też ucierpiał minimalnie – pojawiła się niewielka rysa, około pół centymetra. Najważniejsze jednak, że nic poważnego mi się nie stało, bo ryzyko kontuzji czy złamania było realne. W gruncie rzeczy miałem sporo szczęścia.
Na ten moment jestem więc trochę w plecy i do tyłu z planami. Nie wiem, czy uda się to nadrobić – zwłaszcza że rok temu pracowałem naprawdę intensywnie. Na razie pozostaje regeneracja i obserwowanie, jak sytuacja się rozwinie.

Sopockie Karlikowo i nowe osiedla. Po lewej Centrum Rodziny

Zdjęcie z okolic sopockiego Lidla a na zdjęciu biurowiec z drzewem po środku. Ciekawie się tam wjeżdża windą

Sopockie Przylesie. W Sopocie bloki są przy lesie. Jadąc tu zaskoczyło mnie, że tak szybko tu dojechałem z centrum (ok. 6 minut)




55 km
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io




Congrats on providing Proof of Activity via your Actifit report!
You have been rewarded 66.17 AFIT tokens for your effort in reaching 32556 activity, as well as your user rank and report quality!
You also received a 0.95% upvote via @actifit account.
Rewards Details
AFIT rewards and upvotes are based on your:
To improve your user rank, delegate more, pile up more AFIT and AFITX tokens, and post more.
To improve your post score, get to the max activity count, work on improving your post content, improve your user rank, engage with the community to get more upvotes and quality comments.
Chat with us on discord | Visit our website
Follow us on Twitter | Join us on Telegram
Download on playstore | Download on app store
Knowledge base:

FAQs | Whitepaper
How to signup | Maximize your rewards
Complete Actifit Tutorial
Support our efforts below by voting for: