W końcu ŚRYŻ

avatar
(Edited)

Śryż to wcale nie jest „śnieżny ryż”. Brzmi trochę jak imię dla psa. Choć nazwa może na to sugerować, w rzeczywistości jest ona dość osobliwa i – przyznaję – bardzo trudna. Sam dopiero od niedawna mam ją naprawdę przyswojoną. Dlaczego? Bo to zjawisko należy do prawdziwych rzadkości.

Chodzi bowiem o pływające, zamarzające kry lodowe – drobne tafle, które tworzą się na powierzchni morza. Pamiętam taki widok z 2011 roku. Wtedy Zatoka Gdańska zamarzła, szczególnie w swojej północnej części, czyli dzisiejszej Zatoce Puckiej. Także w samym Gdańsku krajobraz był niezwykły: można było przejść kilka centymetrów po zamarzniętym morzu przy plaży, a przed oczami rozciągało się białe pole tam, gdzie na co dzień jest woda. Widok robił ogromne wrażenie.

W tym roku zima znów przyniosła podobne obrazy. Morze co prawda nie zamarzło w takim stopniu — mówimy raczej o pasie może stu metrów, głównie między Sopotem a Gdynią — za to Zatoka Pucka skute była lodem. Jednak najbardziej czekałem właśnie na śrzyrz.
Dlaczego? Dwa–trzy lata temu widziałem już zamarznięte morze pokryte pływającymi, białymi „kwadracikami” — tak wtedy to sobie roboczo nazwałem. To były czasy innych aparatów, dlatego mam jedynie krótki film z tamtego okresu, który niestety nie oddaje w pełni skali zjawiska ani jego klimatu.


Tak to wyglądało w 2011 roku

W tym roku wypatrywałem tego momentu uważnie. Widziałem już pojedyncze zdjęcia, ale długo nie mogłem trafić we właściwe miejsce we właściwym czasie. Aż w końcu zauważyłem relację z Gdyni Orłowa. W ostatnią niedzielę ruszyliśmy więc szybko, niemal pędem, żeby zobaczyć pływające kry lodowe na własne oczy.

Widok był naprawdę niezwykły. Zupełnie inny niż wszystko, co znałem. Krótkie fale momentalnie zamieniały się w długie, spowolnione ruchy. Dźwięk także był nie do pomylenia z niczym innym — jakby setki drobnych igieł zamarzały jednocześnie, wydając suchy, krystaliczny trzask. Do tego dochodziły lodowe rzeźby przy molo, tworzone przez wodę, mróz i wiatr.

Tak właśnie wyglądał ten dzień. Cieszę się, że dane mi było to zobaczyć i utrwalić. Przez lata opowiadałem turystom, że morze ma wiele oblicz — zależnych od słońca, wiatru i pory roku — i że szczególnie piękne bywa zimą, gdy pojawiają się pływające kry. Teraz wiem już, że to, o czym mówiłem, nazywa się śryż.
Tym akcentem zostawiam Was ze zdjęciami z Gdyni Orłowa — w przeddzień stulecia miasta Gdyni, które przypada już jutro.

This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io


08/02/2026
6990
Daily Activity, Walking



0
0
0.000
1 comments
avatar

Great work! Your post was selected for curation by one of @curangel's dedicated curators for its contribution to quality!

...unfortunately, it had to be excluded from curation because of the use of a service (reward.app) to liquify rewards.Our upvotes are reserved for content which is created with a commitment to long term growth and decentralization of Hive Power.

This exclusion only applies to this and eventually other future liquified posts and not all your publications in general.

Take care and hive five!

0
0
0.000