Drugi dzień na lodzie
Drugi dzień walki z lodem
Drugi dzień z rzędu jazdy po lodzie okazał się równie trudny jak poniedziałek. To już nie jest zwykła zimowa przejażdżka, tylko pełne skupienie przez kilka godzin – koncentracja na 100%, bez chwili luzu. Każdy metr drogi wymaga uwagi.
Poślizgów było sporo, na szczęście przy mikroprędkościach. Nogi cały czas w pogotowiu, bo co chwilę trzeba było się podeprzeć. Jazda możliwa, ale to raczej walka niż płynne przemieszczanie się. Średnia prędkość? Około 11 km/h. W praktyce oznacza to, że najbardziej uczęszczane drogi rowerowe w mieście w zasadzie nie nadają się do jazdy. Da się przejechać, ale komfortu i bezpieczeństwa trudno tu szukać. Zaskakuje brak realnych działań ze strony miasta – przy takiej pogodzie utrzymanie infrastruktury rowerowej na tych odcinkach powinno być priorytetem.

Pięć godzin pracy i słabe obroty
Tego dnia jeździłem przez pięć godzin. Obroty – niestety – dość słabe. Wyszło około 38 zł na godzinę, co przy takich warunkach uważam za stawkę zdecydowanie zbyt niską.
Tym razem pracowałem z aplikacją Wolt, podczas gdy dzień wcześniej korzystałem z Uber. Zlecenia bywały łączone w bloki – część dostarczyłem bardzo sprawnie, ale kilka trafiło na koniec kolejki i dotarło do klientów później. Szczerze mówiąc, czasem jest mi żal tych osób, których zamówienie „wylosowało się” jako ostatnie. System działa jak działa – kurier nie zawsze ma na to wpływ.
Mam wrażenie, że w Wolt naprawdę dobrze zarabia się wtedy, gdy wszystko działa idealnie: szybka jazda, brak przestojów w restauracjach, płynna realizacja kolejnych kursów. W takich warunkach można wykręcić sensowne pieniądze. Ale kiedy jazda jest o 30% wolniejsza niż zwykle – a tak było teraz – to zarobki automatycznie spadają.

Garnizon w śnieżnej scenerii
Czy zobaczyłem coś ciekawego? Prószący śnieg na Garnizon wyglądał naprawdę malowniczo. Poza tym – raczej codzienność. Coraz wyraźniej widać, że ludzie mają już dość tej zimy. W rozmowach z innymi kurierami dominuje zmęczenie. Jeden z nich narzekał przede wszystkim na serwis – zimą wszystko psuje się szybciej.

Test budżetowych „łańcuchów”
Sam testuję teraz bardzo budżetowe rozwiązanie antypoślizgowe – coś w rodzaju „łańcuchów” z trytytek przypinanych do opon. Eksperyment trwa. Muszę jednak uczciwie przyznać, że moje opony same w sobie dają radę – przyczepność jest całkiem przyzwoita.
Jazda po lodzie ma jednak swoją specyfikę. Da się jechać, ale tylko idealnie prosto. Zero gwałtownych ruchów, żadnych wstrząsów, żadnego machania rękami. Nogi również powinny pracować możliwie stabilnie i płynnie. Każdy niekontrolowany ruch to ryzyko uślizgu.
Tak właśnie wyglądają teraz te dni – bardziej walka o każdy kilometr niż zwykła rowerowa rutyna.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io




33k wow greatComment Posted via Actifit Android App.Download Here
Congrats on providing Proof of Activity via your Actifit report!
You have been rewarded 68.1775 AFIT tokens for your effort in reaching 33917 activity, as well as your user rank and report quality!
You also received a 1.11% upvote via @actifit account.
Rewards Details
AFIT rewards and upvotes are based on your:
To improve your user rank, delegate more, pile up more AFIT and AFITX tokens, and post more.
To improve your post score, get to the max activity count, work on improving your post content, improve your user rank, engage with the community to get more upvotes and quality comments.
Chat with us on discord | Visit our website
Follow us on Twitter | Join us on Telegram
Download on playstore | Download on app store
Knowledge base:

FAQs | Whitepaper
How to signup | Maximize your rewards
Complete Actifit Tutorial
Support our efforts below by voting for: