Z Przełęczy Salmopolskiej (przez Klimczok) na Szyndzielnię.

in PL-TravelFeed3 months ago

Read this post on TravelFeed.io for the best experience


Trasa opisana w dzisiejszym poście jest częścią mojego planu o nazwie "Pętla Szczyrkowska".

"Pętla Szczyrkowska" to zadanie, które wymyśliłem sobie jako podsumowanie moich górskich wędrówek w 2020 roku.

Plan zakłada start z granicy Szczyrku, następnie przejście czerwonym szlakiem na Skrzyczne. Ze Skrzycznego, przez Zbójnicką Kopę i Malinów na Przełęcz Salmopolską. Z Przełęczy Salmopolskiej na Klimczok. Z Klimczoka na dół, do granicy Szczyrku.

Jeżeli czytaliście moje poprzednie posty, to wiecie, że sprawdzam zaplanowaną trasę w częściach.

Mniej więcej od granicy Szczyrku, do połowy Skrzycznego trasę przeszedłem w Kwietniu - link

Trasę ze Skrzycznego do Przełęczy również mam zaliczoną. Jeden fragment opisałem w tym poście - link , a post z drugim fragmentem (od Malinowa do Przełęczy) czeka jeszcze na swój czas. Kilka fotek z tej trasy możecie zobaczyć tutaj - link

Cała trasa powinna mi zająć około 8 godzin.

Po tym krótkim podsumowaniu przejdźmy do dzisiejszego postu.

O 9tej rano wyruszam czerwonym szlakiem z Przełęczy Salmopolskiej 934 m n.p.m. (zwanej też Białym Krzyżem). Powyższe zdjęcie wykonałem właśnie z Przełęczy Salmopolskiej. Najwyższy szczyt w oddali to Klimczok, na który zamierzałem dotrzeć.

Po krótkim, niezbyt męczącym marszu docieram na pierwszy szczyt - Grabowa 905 m n.p.m.

Pogoda jest idealna na takie wycieczki. Nie jest zbyt ciepło. Słońce raz po raz chowa się za chmurami, by za chwilę oprzeć się na moich plecach, miło zagrzewając do dalszej wędrówki.

Kolejnym wzniesieniem, na które docieram po kolejnych 40stu minutach marszu, jest Kotarz 965 m n.p.m. (po drodze mijam przełęcz Pod Kotarzem 928 m n.p.m.)

** Kotarz znany jest z "Ołtarza Europy".**

Inicjatorem powstania tego ołtarza była Parafia Ewangelicka w Szczyrku.

Ołtarz powstał z kamieni przywiezionych przez ludzi z każdego państwa europejskiego. W skład ołtarza wchodzą również kamienie przywiezione z misji chrześcijańskich na całym świecie, oraz dwa "kamienie nie z tej ziemi" - czyli meteoryty. Ołtarz powstał w 2008 roku.

Przerwę miałem zaplanowaną w Chacie wuja Toma, ale do tego miejsca czeka mnie jeszcze półtorej godziny wędrówki.

Idąc dalej czerwonym szlakiem mam okazję podziwiać masyw Skrzycznego, wraz z terenami należącymi do ośrodka narciarskiego Szczyrk Mountain Resort.

Kolejną ciekawostką napotkaną na szlaku jest stary wyciąg narciarski, postawiony od strony Brennej.

Na przestrzeni lat pojawiały się (i nadal się pojawiają) propozycje, by połączyć Szczyrk z Brenną. Chyba najbardziej realnym pomysłem byłaby kolej linowa od strony Szczyrku, i taka sama kolej linowa od strony Brennej. Punkt przesiadkowy mógłby być postawiony właśnie gdzieś w tych okolicach. Kolejnym pomysłem było poprowadzenie drogi przez osiedle Migdalskie w Szczyrku. Najbardziej nierealnym, a zarazem najlepszym (moim zdaniem) pomysłem, był tunel samochodowy pod Kotarzem. Kto wie, może z biegiem lat któryś z tych pomysłów zostanie zrealizowany.

Po równej grani szło się przyjemnie, ale do czasu. W pewnym momencie zaczęło się ostre zejście w dół. Szlak, wypłukany przez ostatnie intensywne opady, był niebezpieczny. Leżało na nim mnóstwo luźnych kamieni. Na takiej trasie bardzo łatwo o kontuzję.

Pamiętając o moim kolanie, schodziłem do Migdalskiego (800 m n.p.m.) bardzo ostrożnie, po drodze łapiąc ładne widoki.

Z Migdalskiego na Przełęcz Karkoszczonkę miałem kolejne 30 minut spaceru.

Po ostrym zejściu w dół kolano "delikatnie zasygnalizował mi, że jest na swoim miejscu" ;)

Na Przełęczy Karkoszczonka (736 m n.p.m.) mogłem chwilę odpocząć.

W znajdującej się tutaj "Chacie wuja Toma" odpocząłem, racząc się regionalnym piwem Pasterskim. Wiedziałem, że z tego miejsca czeka mnie chyba najtrudniejsza część trasy - krótkie, ale strome podejście w górę na Klimczok 1117 m n.p.m.

Na dole znajdziecie wykres różnicy wzniesień, a teraz idziemy dalej.

W połowie podejścia zrobiłem sobie krótką przerwę na złapanie oddechu. Zmęczenie robiło swoje, ale widoki również zapierały dech w piersiach.

Kolejne metry wspinaczki doprowadziły mnie do (teoretycznie) ostatniego punktu na trasie.

Ta antena znajduje się na szczycie góry Klimczok 1117 m n.p.m.

Na przeciwległym wzniesieniu znajduje się "schronisko na Klimczoku" (niczym dwa szczyty Kilimandżaro u Monty Python'a ;)

Teoretycznie pozostało mi zejście w dół, po drodze wytyczając najlepszą trasę do granicy Szczyrku, tak by zamknąć moją "Pętlę Szczyrkowską".

Niestety kolano, mocno obciążone podczas ostrego podejścia w górę, odmówiło współpracy. Nie chciałem ryzykować odnowienia kontuzji, więc zdecydowałem się na powrót przez Szyndzielnię 1026 m n.p.m.

Szlak z Klimczoka (1117) na Szyndzielnię (1026) zajmuje około 25 minut, i również prowadzi granią, ale bez ostrych zejść (tak jak wyglądałoby to w kierunku Szczyrku), więc - delikatnie schodząc w dół - w niedługim czasie dotarłem do schroniska na Szyndzielni.

Zasłużone nagrody w postaci piwa Brackie, oraz pięknych widoków, w zupełności wynagrodziły mi trud tej wyprawy.

Nieopodal schroniska znajduje się górna stacja kolejki gondolowej.

Zadzwoniłem więc po transport, który miał mnie odebrać z dolnej stacji, i ruszyłem spod schroniska w stronę kolejki. Nie byłem w tym miejscu dobre 20 lat, więc nie wiedziałem, że obok kolejki postawiono wieżę widokową.

Atrakcja idealna dla mnie :)

Za jedyne 5 zł dostałem spooory zastrzyk adrenaliny (mam lęk wysokości, a wieża fajnie bujała się na boki). Za to widoki z góry były cudowne.

Po tych wszystkich atrakcjach pozostało mi jedynie zjechać na dół kolejką.

W ten sposób zakończyłem moją wyprawę.

Wykres różnicy wzniesień,oraz mapę trasy, jako ciekawostkę, zamieszczam na końcu.


View this post on TravelFeed for the best experience.
Sort:  

Congratulations, your post has been added to Pinmapple! 🎉🥳🍍

Did you know every user has their own profile map?
And so does every post as well!

Want to have your post on the map too?

  • Go to Pinmapple
  • Click the get code button
  • Click on the map where your post should be (zoom in if needed)
  • Copy and paste the generated code in your post (Hive only)
  • Congrats, your post is now on the map!

Manually curated by EwkaW from the Qurator Team. Keep up the good work!

@tipu curate :)

Upvoted 👌 (Mana: 24/32)

Congratulations @ptaku! You have completed the following achievement on the Hive blockchain and have been rewarded with new badge(s) :

You got more than 900 replies. Your next target is to reach 1000 replies.

You can view your badges on your board And compare to others on the Ranking
If you no longer want to receive notifications, reply to this comment with the word STOP

To support your work, I also upvoted your post!

Do not miss the last post from @hivebuzz:

Hive Whale - Make it spray and get your badge!
Support the HiveBuzz project. Vote for our proposal!

Piękne zdjęcia, zazdroszczę super widoczności. Ja ostatnio mam pecha pod tym względem :)

Z tą widocznością to ostatnio różnie bywało. Tym razem dobrze trafiłem, ale pierwotny plan zakładał wyjście w sobotę, ale w sobotę było tak - gór nie widać, wszystko we mgle.

1.jpg

To prawda, nie zawsze się trafia, tym bardziej, że w górach potrafi się szybko wszystko zmienić. Prognoza pogody swoje, a życie swoje 😜

Congratulations @ptaku! You received the biggest smile and some love from TravelFeed! Keep up the amazing blog. 😍 Your post was also chosen as top pick of the day and is now featured on the TravelFeed.io front page.

Thanks for using TravelFeed!
@lesiopm (TravelFeed team)

PS: You can now search for your travels on-the-go with our Android App. Download it on Google Play

Mega! Super widoki. Niestety ale czekam na pogode żeby sam z córką na Śnieżke ruszyć. Poluje na nią jak zwierzyna😀 Ogólnie pikne góry są. No i piwko wynagradza zawsze nasze trudy dnia😀 Pozdro!

Widzę w prognozie pogody, że na dole słabo z pogodą. U nas, nad morzem, lampa.
Ponoć jutro ma być jeden dzień chłodniej, i w sumie to by się przydała chwila ochłody :)

Witam :) Jak forma?